Sterowanie w odtwarzaczach

Jakość użytkowania naszych odtwarzaczy zależy w dużej mierze od sposobu, w jaki można by powiedzieć współpracują one z nami. Jeżeli odtwarzacz wymaga od nas długiej i mozolnej nauki wykorzystania utkwionych w nim funkcji, po których opanowaniu okazuje się, że nie jest on aż tak wszechstronny, jak przypuszczaliśmy, można powiedzieć, że forma przerosła treść, a konstruktorzy widocznie przyłożyli uwagę do innych zagadnień (chyba że wszystkie potraktowali z taką samą dbałością).

Na pierwszy ogień pójdzie obudowa. Jeżeli odtwarzacz nie jest wyposażony w dotykowy ekran, a sterowany przyciskami, należy zwrócić uwagę, czy ich rozlokowanie logicznie odpowiada pełnionym funkcjom. Na przykład, w naszej świadomości zwykle klawisz ze strzałką, znajdujący się z prawej strony panelu powoduje zmianę utworu na następny. Gdyby działał inaczej, np. powodował powrót do poprzednio odtwarzanego utworu, działanie takie prawdopodobnie byłoby dość zaskakujące. Znowu, jeżeli poszczególne przyciski będą podpisane w taki sposób, że o funkcji będziemy musieli dowiadywać się eksperymentalnie wówczas design takiego urządzenia ponosi kolejną porażkę. Generalnie, tak ewidentne błędy wskazują w najlepszym razie na amatorstwo konstruktorów (ewentualnie ich zbyt niskie zarobki czy konflikty z kierownictwem firmy).

Jeszcze ważniejszym zagadnieniem jest interfejs takiego odtwarzacza logiczna organizacja katalogów ma umożliwiać dotarcie do poszukiwanych danych / piosenek / filmów. Komunikaty powinny być spolszczone, choć przy dobrze skonstruowanym interfejsie można poruszać się na wyczucie. Ważne jest też, aby odtwarzacz poprawnie wyświetlał tagi i nazwy plików. W innym wypadku możemy mieć problemy z dotarciem do utworów.

Written by