Źródła zasilania odtwarzaczy

Jakie zasilanie?

W gruncie rzeczy temat jest bardzo istotny dla użytkowników, choć na pierwszy rzut oka zwykle uchodzi ich uwadze. Czas, jaki będziemy mięli na odsłuchanie czy obejrzenie nagranych plików zależy z jednej strony od ekonomii urządzenia (oszczędność energii), w głównym względzie jednak od zastosowanych ogniw zasilających.

Bateria – rodzaj ogniwa?

Jeżeli korzystamy z najtańszych modeli odtwarzaczy zasilanych zwykłymi, wymiennymi bateriami działaniem urządzenia nacieszymy się zapewne raptem parę godzin. Warto w tym wypadku zainwestować w akumulatorki wielokrotnego użycia i ładowarkę do nich (możemy je później zastosować też w innych urządzeniach, np. pilocie do telewizora), jednak wiąże się to z kolejną inwestycją, w granicach 20-60 zł. Lepiej więc nasze pieniądze ulokować w modelach odtwarzaczy wyposażonych we własne źródła zasilania. Ich czas działania (w zależności  od egzemplarza) wynosi od 5 do 18, a nawet więcej godzin. Popularne ogniwa tego typu dla urządzeń przenośnych to akumulatorki Ni-MH; w droższych możemy ponadto znaleźć ogniwa Li-Poly  litowo-polimerowe, o większej wydajności i niemal pozbawione efektu pamięci. Niedogodnością może być tylko długi czas ładowania ogniw. Jednak za niedługo być może i ten problem zostanie rozwiązany, w związku z wprowadzeniem na rynek ogniw DMFC (Direct Methanol Fuel Cells), które energię elektryczną wytwarzają z metanolu naładowanie sprowadza się do uzupełnienia zasobu paliwa, co może się zdarzać zaskakująco rzadko ich wydajność jest nieporównywalnie większa niż tradycyjnych akumulatorków. Na razie jednak zdają się być odległą pieśnią przyszłości.

Written by